Nie byłoby Azylandu gdyby nie SLOT .

To właśnie wiele lat temu grupa młodych ludzi postanowiła powołać do życia i przekuć w rzeczywistość swoje marzenia o festiwalu , który w swojej alternatywnej formie będzie miejscem spotkania i dialogu dla wielu osób . Jak to bywa przy tworzeniu rzeczy nowych wielu przeduchowionych księży i pastorów skazało na porażkę festiwal myląc się bardzo. Już dawno wielu młodych ludzi uświadomiło sobie, że miejscem modlitwy, wsparcia i poszukiwania prawdy mogą być obdarte, wilgotne korytarze z centralnym miejscem pod Platanem zapełnione ludźmi. Miałem szczęście, tam poznałem swoją żonę i nie ma w tym nic dziwnego, bo Slot jest jak dobre wesele. Nie ważne kto gra, najważniejsi są goście.

Poprzez zaproszenie chłopaków z projektem WAYOUT "droga wyjscia" chcieliśmy pokazać, że nie ma zmarnowanych sytuacji, a z każdego nawet beznadziejnie wyglądającego zdarzenia zawsze jest "wyjscie".

Poprzez działania i stałą obecność w budynku: "stara biblioteka mamy nadzieję, że uda nam się wejsc w takie wspólne działania z Wami i ożywić to miejsce