Zbigniew Pawlak był w Bieslanie kilka dni po tragicznych wydarzeniach w 2004 r. Odwiedził ponad setkę osetyjskich rodzin . Mieszkał w ich domach , słuchał ich historii. Po 10 latach wrócił by zobaczyć jak zmieniło się ich zycie. Pęknięte miasto Bielan to barwna opowieść o odwadze i rozprawieniu się z historia . O bólu, który nie da się usunąć, tak jak ruin szkoły w miasteczku . O „ mieście Aniołów „ w którym starzeją się tylko pozostawione maskotki.

Po super wieczorze pierwszego dnia festiwalu rozpoczynaliśmy przygotowania do sobotniego koncertu. Martwiłem się o wszystko ... sprzęt , akustykę , siebie i Dragona, a przede wszystkim o publiczność .Zespoły LAZY LEG i THE POSIT zjawiły się na miejscu punktualnie ( masakra dawno tego nie doświadczyłem ).Rekonesans dotyczący sprzętu i można było zacząć działać . Chciałem tu podziękować wszystkim , którzy pomogli nam znosić sprzęt do Młyna. ( Łysy , Saper wielkie dzięki ) Gdy wszystko było gotowe i zespoły rozpoczęły próby , ja postanowiłem wybrać się w okolice rynku , aby namówić tutejsza młodzież , aby wpadła na koncert . Niestety zerowy efekt .. Wracając pomyślałem : Boże co to będzie , proszę aby ktoś tam w ogóle przyszedł !! Wracam schodzę do Młyna i zastaje plecy ! Miałem problem, aby się przecisnąć na sale. Ludzie się zjawili w liczbie ponad 40 osób. Jest to największy nasz sukces . Po koncertach masa świetnych rozmów , nowych znajomości , a przede wszystkim osób chętnych na warsztaty w Anielskim Młynie. Nie zwalniamy , do zobaczenia na następnych wydarzeniach.