Dzień Świadectw. Relacja Krzyśka

 

Tym razem było nas 6 (Patryk, Sławek, Artur zwany Dragonem, Łukasz, Marcin i ja). Wiedzieliśmy wcześniej, że jest to jedno z najcięższych więzień w Polsce o zaostrzonym rygorze. Więźniowie zamknięci 23 godziny na dobę w małych celach, z odkrytym kiblem, jedzenie podawane do celi. W ciągu dnia mogą wyjść na godzinę na spacerniak.

Grube, kilkunastometrowe podwójne mury, wieżyczki strażnicze i na samym środku „serce więzienia”, czyli tam gdzie przebywają osadzeni. Porządne przeszukanie nas po około 30 minutach oczekiwania na zewnątrz. System zabezpieczeń na tyle skuteczny, że nigdy nikomu nie udało się z tego więzienia uciec. Cała budowla z lotu ptaka ma kształt krzyża wybudowana przez Niemców mająca 160 lat. Tyle historii...

Najpierw pomieszczenie biurowe wychowawcy, krótka modlitwa i już za chwilę sala, w której mamy spotkać się z osadzonymi mniejsza niż poprzednio, zamykana na kraty. Rozstawiamy sprzęt, powoli schodzą się więźniowie i już czuć w powietrzu tą ciężką atmosferę.

4 miesiące temu głosił tam David Pierce nazywany „Rockowym Kapłanem” wokalista No Longer Music.

No cóż wyczekujemy jakąś godzinę, aż sprowadzą więźniów na nasze spotkanie. Przychodzi około 30 osadzony. Niektórzy komentują uśmiechając się szyderczo przy tym, że będziemy mówić o Bogu. Próbujemy się przywitać z niektórymi, ale niestety nie chcą nam podać ręki. No cóż jesteśmy zorientowani, że to tzw. grypserka (oni są nadludźmi i nie witają się z byle kim).

Odczuwam lekki stres... Ok zaczęło się, najpierw krótka prezentacja, po co tu jesteśmy, nagranie Maleo i leci moje świadectwo. Więźniowie oglądają... Nikt nie rozmawia, nikt nie komentuje a we mnie narasta chęć mówienia o Bogu. Wreszcie stoję z mikrofonem i zaczynam nauczać. Już nie widać żadnego uśmiechu, każdy z nich słucha z taką uważnością, jakiej dawno nie widziałem. Już teraz nie myślę o tym, co złamało mnie przez ostatni tydzień. W moim sercu jest pewność, że są ludzie, którzy się modlą za mnie, jest ekipa, która wspiera siebie nawzajem na miejscu. A ja wiem po co tu jestem! Głoszę o tym, że musisz zaryzykować i pójść za Jezusem. Mam świadomość, że to, co tu dzisiaj zrobimy uderzy w najczulsze punkty ich serc. Kończę i wiem, że to było w Bogu. Po mnie wchodzi Patryk- świadectwo, mówi o wolności. Następnie to wszystko pięknie uzupełnia Dragon mówiąc o „pomnikach siebie samego”, które musisz zburzyć! Na końcu Łukasz.

W zasadzie to już koniec... Ale dla nich początek, wielu z nich podchodzi do nas by porozmawiać. Część wyszła... Ale nikt z nas nie zostaje bez rozmówcy. Niektórzy ze łzami w oczach nam dziękują, opowiadają swoje historie. A my mówimy im, że Jezus ich kocha. Mas świadomość, że niektórzy spędzili już tam 12 lat. Niektórzy kogoś zabili, inni dokonali gwałtu, kradli, krzywdzili ludzi a Ty mówisz, że Jezus chce przyjść z przebaczeniem. Ci, którzy nie chcieli nam podać ręki podchodzą podziękować, przybijają piątkę i przytulamy się na pożegnanie. Czy było warto?

 

Maleo Reggae Rockers w więzieniu

To już staje się powoli naszą tradycją, że podczas organizowanych tu koncertów w regionie pada. Darek Malejonek - lider zespołu Houk, czy Maleo Reggae Rockers rozpoznawalny przez swoje dredy i niewątpliwą charyzmę, rozpoczął trasę koncertowa po poprawczakach i zakładach karnych. Darkowi na bębnach towarzyszył Adam Mościcki co miało zasadniczy wpływ na akustykę i dodało specyficzny klimat temu miejscu

Czytaj więcej...

Dzień świadectw za nami

Dzień, w którym kilku chłopaków postanowiło powiedzieć o sobie coś więcej. Wielkie dzięki, szacun! Każdy z nas wykonał świetną robotę, bez wyjątku. Trochę zmarzliśmy w tej mega stołówce, dzielnie radząc sobie z akustyką. To, co nas najbardziej ujęło, to, że sobie i innym (ponad 80 skazanym) pokazaliśmy czym jest Kościół w misji. Pokazaliśmy, że córka Jaira została przywrócona do życia mając 12 lat, że warto

Czytaj więcej...